321 stłuczek
W 2012 roku siemianowiccy policjanci odnotowali 321 kolizji drogowych. To o 20 więcej, niż w 2011 roku. W czternastu przypadkach sprawcami stłuczek były osoby nietrzeźwe.
W 2012 roku siemianowiccy policjanci odnotowali 321 kolizji drogowych. To o 20 więcej, niż w 2011 roku. W czternastu przypadkach sprawcami stłuczek były osoby nietrzeźwe.
Z analizy stanu bezpieczeństwa w ruchu drogowym w Siemianowicach Śląskich wynika, że wśród najczęstszych przyczyn kolizji drogowych w 2012 roku było niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami oraz nieprawidłowe manewry wymijania, wyprzedzania i cofania. Stłuczki były zatem wynikiem ryzykownych zachowań na drodze i zbyt optymistycznej oceny kierowcy własnych zdolności poznawczych i umiejętności kontrolowania ruchu pojazdu. Wśród kolizji drogowych, które w 2012 roku odnotowali siemianowiccy stróże prawa, aż 14 było spowodowanych przez nietrzeźwych uczestników ruchu. Jaskrawym przykładem jest zdarzenie z 13 kwietnia 2012 roku. Wówczas sprawcą stłuczki był 26-letni kierowca audi, który mając w organizmie ponad dwa promile alkoholu, najechał na tył prawidłowo zaparkowanego renault, które z kolei dobiło do zaparkowanego chryslera. W ubiegłym roku wśród nietrzeźwych sprawców kolizji drogowych znalazł się także 22-letni rowerzysta. Mężczyzna wykonując nieprawidłowy manewr omijania uszkodził tylny błotnik w volkswagenie. Po zbadaniu jego stanu trzeźwości okazało się, że miał w organizmie ponad promil alkoholu.
Na naszych drogach każdego dnia przybywa samochodów, a to niestety oznacza, że łatwiej o kolizję. Gdy już dojdzie do tego typu zdarzenia, wiele osób zadaje sobie szereg pytań: Co zrobić w takim przypadku? Czy zawsze trzeba wzywać policję? Czy można przestawić utrudniające ruch samochody? A jeśli nie można tego zrobić, to jak je prawidłowo zabezpieczyć? Jak właściwie oznakować miejsce zdarzenia? Poniżej przedstawiamy odpowiedź na nurtujące Państwa pytania:
- Osoby biorące udział w kolizji mogą "sprawę" załatwić między sobą, jeśli wspólnie uznają, że okoliczności zdarzenia nie budzą wątpliwości. W takim przypadku sprawca jest zobowiązany napisać oświadczenie poszkodowanemu (warto odpowiedni blankiet wozić w samochodzie), a następnie zgłosić się z tym oświadczeniem do ubezpieczyciela informując o zdarzeniu.
- Nie zawsze jednak okoliczności zdarzenia lub ich ocena przez uczestników jest jednoznaczna, w takim przypadku należy wezwać Policję.
- Funkcjonariusze posiadają niezbędne kwalifikacje i uprawnienia do rozstrzygania tego typu sporów.
- W przypadku kolizji obowiązkiem uczestników jest niezwłoczne usunięcie z jezdni pojazdów biorących w nich udział. Nie wolno jednak tego robić, jeśli doszło do wypadku z ofiarami.
- Czasami usunięcie pojazdu nie będzie możliwe, wtedy obowiązkiem kierowcy jest odpowiednio oznakować miejsce zdarzenia. Musi on - jeśli jest to możliwe – włączyć światła awaryjne, a także ustawić trójkąt ostrzegawczy. Jeśli do kolizji doszło na autostradzie lub drodze ekspresowej trójkąt ustawiamy w odległości 100 m od unieruchomionych pojazdów. Na innych drogach poza obszarem zabudowanym w odległości od 30-50 m od pojazdów. Kiedy na miejsce przybędą policjanci, to oni "przejmują dowodzenie".
- Uczestnicy kolizji mają obowiązek bezwzględnie dostosować się do poleceń wydawanych przez funkcjonariuszy. Policjanci określą winnego zdarzenia drogowego, a jeśli wskazany nie zgadza się z oceną policjantów, ci kierują wniosek o rozstrzygnięcie sporu do sądu grodzkiego działającego na obszarze, na którym zaistniała kolizja.
