Znęcał się nad swoją partnerką
Przyszedł z pracy do domu i rozpoczął awanturę, podczas której swoją partnerkę uderzył "z główki". Na ratunek kobiecie przybiegł jej 9-letni syn, który również został uderzony, a nawet kopnięty przez 40-letniego mężczyznę. Kobieta z dzieckiem uciekła z domu do koleżanki, skąd wezwała na pomoc mundurowych. Policjanci zatrzymali agresora. Mężczyzna noc spędził w policyjnym areszcie. Śledczy ustalili, że już wcześniej znęcał się nad swoją partnerką, za co może trafić do więzienia nawet na 5 lat.
Podczas przesłuchania kobiety śledczy ustalili, że nie był to pierwszy tego typu "wyskok" 40-latka. Już wcześniej dochodziło do używania przemocy fizycznej i psychicznej przez jej partnera. Mężczyzna ponadto w dzień interwencji groził swojej partnerce spaleniem jej mieszkania. Mundurowi zatrzymali "domowego agresora" i zbadali jego stan trzeźwości. Okazało się, że był pijany i miał blisko promil alkoholu w swoim organizmie. 40-latek noc spędził w policyjnym areszcie, a gdy wytrzeźwiał usłyszał zarzut znęcania się nad swoją partnerką. Prokurator zastosował wobec niego środki zapobiegawcze w postaci dozoru i nakazu opuszczenia miejsca zamieszkania. Za popełnione przestępstwo grozi mu nawet 5 lat więzienia.
